Nasz ślub – sakrament na całe życie

Znaliśmy się praktycznie od dziecka. Wojtek mieszkał z sąsiadującej z moja kamienicy, jego rodzice, podobnie jak moi, choć kochali mnie nad życie, to nigdy nie mieli dla mnie czasu. Podobnie rodzice Wojtka. Ciągle byli czymś niezmiernie ważnym zajęci, a Wojtek biegał od rana do wieczora po naszym małym podwórku, płatając to temu, to owemu wciąż różne figle. Czasem bawiliśmy się razem. Początkowo nie opuszczaliśmy terenu naszego podwórka, jednak później obudził się w nas duch włóczęgi i wypuszczaliśmy się na długie wędrówki coraz to dalej i dalej, poznając piękno otaczającego nas świata. Najbardziej lubiliśmy wiosenne i letnie wypady na pobliskie łąki leżeliśmy w trawie marząc o naszej przyszłości, w której ja byłam Wojtka żona, a on był moim mężem. Planowaliśmy wspólne życie i ślub. Często bywało, że Wojtek marzył w trawie samotnie, bo ja chciałam przynieść do domu świeże polne kwiaty. Zbierałam je więc w milczeniu, a Wojtek marzył wtedy w pojedynkę. Czasem tylko powiedział coś od niechcenia nie oczekując odpowiedzi. Nie mieliśmy wtedy nawet dziesięciu lat. Lubiłam zbierać kwiaty. To zajęcie uspokajało mnie bardzo i wyciszało, choć nie miałam jeszcze wtedy o tym jako mała nieświadoma siebie dziewczynka pojęcia. Na łące wypatrywałam zawsze najpiękniejszych i najtrwalszych roślin, z których mogłam potem ułożyć trwałe i efektowne bukiety. Mama cieszyła się bardzo z tych moich polnych wiązanek, kiedy obdarowywałam ją nimi z miłością. Bywało tak, ze czasem zbierałam białe rumianki na mój wyimaginowany ślubny bukiet i potem wraz z Wojtkiem odgrywaliśmy niczym para dwóch doskonałych aktorów uroczystość zaślubin. Czas mijał szybko i z małych dzieci powoli stawaliśmy się już młodzieżą i choć żadne z nas nie mówiło już o ślubie i ani słowem nie wspominało o naszych dawnych, niewinnych zabawach, to nie rezygnowaliśmy w najmniejszym stopniu z naszej wielkiej zażyłości. Przeciwnie. Teraz już prawie każdą chwilę spędzaliśmy razem i wszyscy bliscy i znajomi od dawna postrzegali nas jako zakochaną parę. Razem skończyliśmy średnia szkołę razem planowaliśmy tez studia. Wojtek dbał o mnie bardzo, na każdym kroku okazując mi swoją miłość. Często zapraszał mnie do kawiarni i kina, jeszcze częściej przynosił mi kwiaty, bo wiedział doskonale jak wielką jestem ich miłośniczką.  Gdy nasze studia dobiegały już do końca i wiadomo było, że każde z nas ukończy je z dużym powodzeniem, jednogłośnie zaczęliśmy wspominać o ślubie. W końcu snuliśmy pod katem małżeństwa coraz bardziej realne i odważne plany. Przyszedł w końcu taki dzień, gdy Wojtek stanął przede mną z bukietem kwiatów, wyciągnął przepiękny pierścionek i poprosił mnie o rękę. Nie zwlekałam ani chwili z odpowiedzią, która oczywiście brzmiała tak i przyjęłam oświadczyny. Byłam pewna tego, że nasz ślub da początek wspaniałej i nowej małżeńskiej miłości, która ukształtuje nasze nowe i wspaniałe życie. Już od dawna myśleliśmy przecież o wspólnej rodzinie, a nawet o posiadaniu dzieci. Czułam to cała sobą, że nasz ślub będzie sakramentem na całe nasze życie.

Występowanie i środowisko

Dzbanecznik jest jedną z roślin owadożernych, która najczęściej występuje w południowo-wschodniej Azji. Występowanie poszczególnych gatunków jest zazwyczaj ograniczone do jednego regionu. Ze względu na środowisko, w którym występuje roślina można ją podzielić na trzy rodzaje.
Pierwszym z nich jest dzbanecznik nizinny, stanowi on około trzydziestu procent, występuje na wysokościach od 0 do 1000 m.n.p.m. Szczególnie w obszarach, które charakteryzują się ciepłymi dniami oraz ciepłymi lub umiarkowanymi nocami. Dzbaneczniki wysokogórskie z kolei stanowią około siedemdziesięciu procent wszystkich gatunków. Rosną na wysokościach od 1000 do 2500 m.n.p.m. Tolerują obszary, na których występują ciepłe, ale nie upalne dni oraz zimne lub chłodne noce. Istnieje jeszcze jeden rodzaj, który określamy, jako dzbanecznik pośredni, roślina ta z kolei występuje na wysokościach od 750 do 1500 m.n.p.m. Roślina ta toleruje ciepłe, lecz nie upalne dni oraz chłodne, ale nie zimne noce.
Dzbanecznik jest rośliną, która występuje przede wszystkim na obszarach, gdzie można zaobserwować dużą wilgotność powietrza oraz obfite opady. W Indochinach istnieje kilka gatunków rośliny, które tolerują susze, dla innych jednak są to warunki zabójcze. Dzbaneczniki uwielbiają przede wszystkim nasłonecznienie, zwykle mocne lub też bezpośrednie słońce. Jest to przede wszystkim roślina, która nie wymaga zbyt wiele dodatkowych składników. Bowiem najlepiej bytuje ona na glebach, które wyzbyte są praktycznie składników odżywczych. Są to przede wszystkim skały, torfowiska, podłoża wapienne oraz piaszczyste i tym podobne. Niektóre gatunki dzbanecznika rosną pośród drzew, inne zaś bezpośrednio na gołej skale. Najczęściej występują one: w wiecznie zielonych lasach deszczowych, w lasach bagiennych, na stromych zboczach, w zaroślach i sosnowych lasach, które dotknęła sezonowa susza, w słonowodnych lasach namorzynowych oraz w wielu innych trudnych do przeżycia miejscach dla większości roślin.

Szczególne okazje

 

Okazji do zakupu kwiatów może być sporo, dlatego chciejmy je kupować jak najczęściej. Jedną z takich okazji są narodziny dziecka. Wtedy to ojciec wybiera dla swojej żony przepiękny bukiet. Ojcowie w obecnych czasach mają wiele pomysłów na sprawienie niespodzianki swojej żonie. Kiedy nadchodzi ten upragniony dzień w ich życiu, jakim jest pojawienie się nowego domownika, matka często otrzymuje od swego męża bukiet prześlicznych kwiatów. Wielu mężów decyduje się na dosyć specyficzną odmianę kwiaciarni, jaką jest poczta kwiatowa. Tam zamawiają swoim kobietom kwiaty, jako symbol podziękowania za dziecko. Dlaczego wybierają taką kwiaciarnię? Z wygody, z braku czasu? A może po prostu po to, by sprawić swojej żonie niespodziankę. Chcą zobaczyć minę ukochanej, kiedy w drzwiach pojawi się kurier z bukietem róż i dołączonym do niego bilecikiem, ze słowami podziękowania. Jest to wspaniały gest, który spowoduje radość i zachwyt. Skoro istnieje coś takiego jak kwiaciarnia wysyłkowa, dlaczego z tego nie korzystać? Dzwoniąc do takiej kwiaciarni, w celu złożenia zamówienia, zostaniemy zapytani o to, dla kogo mają być kwiaty, z jakiej okazji itp. Odpowiedź na te pytania, pozwoli pracownikom kwiaciarni doradzić w kwestii odpowiedniego wyboru bukietu. Pracownik doradzi nam w kwestii wyboru, zapakowania oraz dołączenia stosownych słów. Każda taka kwiaciarnia posiada swoje strony internetowe, na których możemy zobaczyć ofertę, cennik oraz zamówić za pomocą formularza kwiaty. Po dokonaniu zamówienia w postaci formularza, zostaniemy poproszeni o dokonanie zapłaty za zamówiony bukiet. W takiej sytuacji robimy przelew i czekamy na odpowiedź odnośnie potwierdzenia otrzymania pieniędzy. Ważne jest, żeby składać zamówienie z kilkudniowym wyprzedzeniem, gdyż każda poczta kwiatowa musi mieć czas na załatwienie wszelkich procedur związanych z realizacją zamówienia. Zamówienia szczególnie wyjątkowe, w postaci mało spotykanych kwiatów, czy trudno dostępnych w naszym kraju nie są do zrealizowania przez wszystkie kwiaciarnie, dlatego też warto poszukać kwiaciarni, która specjalizuje się w wysyłce zagranicznej, oraz która współpracuje z zagranicznymi kwiaciarniami, lub tez producentami kwiatów. Warto także zadzwonić do takiej kwiaciarni i zapytać o możliwość zrealizowani nietypowego zamówienia. Skrócimy przez to czas na oczekiwanie na pisemną odpowiedź, za pomocą np. formularza kontaktowego. Formularz kontaktowy zazwyczaj jest czytany kilka razy dziennie, dlatego jeżeli zależy nam na szybkiej realizacji nie wykorzystujmy go, jako formy składania zamówienia. Najlepsza formą jest rozmowa telefoniczna, która pozwala na swobodną wymianę zdań, zadawanie pytań oraz ewentualne sugestie pracownika kwiaciarni. Podczas rozmowy telefonicznej od razu zostaniemy poinformowani o kwocie zapłaty, jaką mamy uiścić za dane zamówienie. Kiedy więc nadarzy się okazja ku temu, by kupić kwiaty wybierzmy kwiaciarnię wysyłkową. Oczywiste jest, że kwiaty możemy zamówić również bez okazji, co jest pięknym gestem z naszej strony. Każda kobieta marzy o kwiatach otrzymanych bez okazji. Mężczyźni nie powinni traktować kobiet w sposób nieładny, obdarowując je kwiatami jedynie w dniu ich święta. Kochanej kobiecie kwiaty można wręczyć każdego dnia, chociaż szczerze mówiąc, co za dużo to nie zdrowo. Ważne by robić to z wyczuciem i smakiem.